Auto zatrzymane do kontroli za nadmierną prędkość zaczęło się palić - Wydarzenia - Ruch drogowy

Wydarzenia

Strona znajduje się w archiwum.

Auto zatrzymane do kontroli za nadmierną prędkość zaczęło się palić

Z czteroosobową rodziną na pokładzie pędził po krajowej trójce na świąteczne spotkanie. Kierowca został namierzony przez funkcjonariuszy z polkowickiej drogówki. W trakcie kontroli pojazd, w którym siedziały małoletnie dzieci nagle zaczął się palić. Policjanci natychmiast ruszyli z pomocą.

25 grudnia, po godz. 10.00, funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego komendy powiatowej policji w Polkowicach, patrolujący rejon krajowej trójki, pojazdem nieznakowanym z video-rejestratorem, za miejscowością Biedrzychowa zauważyli samochód marki VW, który jechał z prędkością ponad 160 km/h, gdzie dopuszczalna prędkość na tym odcinku obowiązuje do 100.Policjanci zatrzymali auto do kontroli drogowej. Kierowca 38-letni mężczyzna przyznał się, że przycisnął za mocno nogą na gaz, ale chciał szybko dojechać na świąteczne spotkanie z rodziną mieszkającą w powiecie lubińskim. Kierowca za nadmierną prędkość został ukarany mandatem karnym w wysokości 400 zł oraz 10 punktami karnymi.

W trakcie dalszej kontroli policjanci zauważyli, że pojazd w którym siedziało jeszcze troje pasażerów, tj. dzieci w wieku od 1 roku do 7 lat zaczyna się palić. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli z pomocą. Szybko zabrano dzieci z samochodu, a następnie za pomocą gaśnicy jeden z policjantów gasił płomień, który powstał w komorze silnika, w międzyczasie odcinając akumulator. W tym czasie również na miejsce wezwana została Straż Pożarna, która po przyjeździe dogasiła płomień.Prawdopodobnie zatrzymanie przez policjantów samochodu do kontroli oraz ich szybka reakcja w trakcie pożaru auta, zapobiegła rodzinnej tragedii. Dalsza jazda tym samochodem, z uwagi na stan techniczny auta była już niemożliwa.