„Dachowali”... w symulatorze - Wydarzenia - Ruch drogowy

Wydarzenia

Strona znajduje się w archiwum.

„Dachowali”... w symulatorze

Kierowcy, którzy zostali dzisiaj rano złapani przez policjantów na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, mieli możliwość przekonania się na własnej skórze, czym może zakończyć się zbyt szybka jazda. Na odważnych czekał symulator dachowania. Chociaż obraca on auto wolniej niż ma to miejsce w rzeczywistości, nie wszyscy zdecydowali się na wizytę w środku.

Od 8.00 rano kierowcy jadący Wisłostradą na wysokości mostu Gdańskiego, mogli zauważyć niecodzienny widok. Na poboczu, w specjalnie opracowanej konstrukcji obracało się osobowe volvo. To symulator dachowania, który pozwala na przekonanie się na własnej skórze, jak może zakończyć się zbyt szybka jazda i utrata panowania nad pojazdem.

Dzisiaj kierowcy zatrzymani przez policjantów ze stołecznej drogówki na przekroczeniu prędkości, mieli niecodzienną możliwość wyboru. Zamiast mandatu mogli zasiąść za kierownicą symulatora i dachować. Jak się okazało nawet „bezpieczne dachowanie” wzbudzało lęk i niektórzy kierowcy sami wybierali... mandat. Osoby, które zdecydowały się na symulator przyznawały, że nie chciałyby przeżyć takich chwil za kierownicą swojego auta.