Sprawca śmiertelnego wypadku zatrzymany po 2 latach - Wydarzenia - Ruch drogowy

Wydarzenia

Strona znajduje się w archiwum.

Sprawca śmiertelnego wypadku zatrzymany po 2 latach

O tym, że nikt nie może się czuć bezkarnie przekonał się 27-letni mieszkaniec Okrzei. Mężczyzna pod koniec 2007 roku w Grabowie Szlacheckim śmiertelnie potrącił pieszego i uciekł z miejsca wypadku. Mimo, że sprawa została umorzona, policjanci z Ryk nie dali za wygraną. Po dwóch latach sprawca trafił w ich ręce. Mężczyźnie został przedstawiony zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca zdarzenia. Za to przestępstwo grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Do tragicznego wypadku drogowego doszło 8 grudnia 2007 roku około godz. 16.50 w miejscowości Grabów Szlachecki. Przejeżdżający tamtędy kierujący ujawnił leżącego na jezdni zakrwawionego mężczyznę, który nie dawał oznak życia. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon w wyniku licznych obrażeń. Funkcjonariusze ustalili dane personalne mężczyzny. Okazał się nim 63-letni mieszkaniec Urszulina. Charakter obrażeń oraz ślady na miejscu zdarzenia wskazywały, że mężczyzna został potrącony przez samochód osobowy a sprawca oddalił się z miejsca nie udzielając pomocy ofierze.

Ryccy policjanci rozpoczęli poszukiwania za sprawcą tego wypadku. Pomimo, że po pewnym czasie sprawa została umorzona, funkcjonariusze nie poprzestali w swoich działaniach. Po ustaleniu kim był sprawca, wczoraj doprowadzili do jego zatrzymania. Okazał się nim 27-letni mieszkaniec Okrzei. Mężczyźnie został przedstawiony zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca zdarzenia.

Podejrzany Mariusz K. przyznał się do winy. Z jego relacji wynika, że w dniu kiedy doszło do zdarzenia, kierował swoim samochodem marki Polonez. Po potrąceniu pieszego doznał szoku. Wiedząc też, że nie posiadał prawa jazdy, obawiał się dodatkowych konsekwencji. Sprawca potrącenia po zorientowaniu się, że nikt nie widział przebiegu zdarzenia oddalił się z miejsca nie udzielając pomocy ofierze.

(źródło: KWP Lublin)